Tak do maja czas zasówa nie ubłaganie.. A potem co się stanie? Zapewne podejdę do wszelkich egzaminów bo głupota bylo by nie spróbowac napisać tego, a jak będzie porem to czas da odpowiedz.. Święta to taki wytór katolicyzmu który najchetniej bym cały przespał.. Pamietam jak z radościa i wypiekami na policzkach czekałem na każdy nowy produkt apple.. Dziś? Przestaje to mnieć znaczenie, troski dnia codziennego przyslaniaja ipasje.. Czy teraz zdecydowałbym sie na kupno sprzetu z jabłkiem? Nie wiem.. W sumie elektronika jest do siebie tak zbliżona że tylko detale trzymaja mnie przy apple! Nadal czekam na airpotra ktorego wypatruje z niecierpliwoscia i upragmieniem.. Pozdrawiam Sebath..
Advertisement