“Nio” Title

Cudownie I Ni Jak…

leave a comment »

Piątek był jednym z najwspanialszych dni w moim dorosłym życiu! Był czymś na co tak długo czekałem, spełnieniem marzenia o szczęściu w ojbjeciach kobiety. Kobiety którą kocham, ale nie zawsze umiem to uczucie docenic i je odwzajemmic:(. Tacy troche mieśmiali siedziśmy nad Wisłą, wtuleni w siebie… Mało mówni bo gesty czasem mówią więcej niż cały słownik języka polskiego. Uczyłem się być blisko kobiety, sprawic by czuła się tą najszczęśliwszą, sam chciałem też uwierzyć że życie ma sęs. Pragnołem poczucia stablizacji i pewności że jestem kochany. Ile tak siedzieliśmy na ławce trudno mi stwierdzić dokładnie, sądze że koło godziny. W tamtej chwili czyłem ciepło jej ciała, miękkość jej cery, niezwykła słodycz jej ust. Miałem w sobie uczucie takiego subtelnego podniecenia, takiego którego nie zaznałem wcześniej. To nie było tylko czysto fizyczne doznanie, poczułem że zadziałały “uczucia wyższe”.  Eh.. Niewiem co dalej napisać… Pozdrawiam Sebath…

Written by iBoook

November 30, 2008 at 9:45 pm

Leave a Reply