Archive for November 2008
Cudownie I Ni Jak…
Piątek był jednym z najwspanialszych dni w moim dorosłym życiu! Był czymś na co tak długo czekałem, spełnieniem marzenia o szczęściu w ojbjeciach kobiety. Kobiety którą kocham, ale nie zawsze umiem to uczucie docenic i je odwzajemmic:(. Tacy troche mieśmiali siedziśmy nad Wisłą, wtuleni w siebie… Mało mówni bo gesty czasem mówią więcej niż cały słownik języka polskiego. Uczyłem się być blisko kobiety, sprawic by czuła się tą najszczęśliwszą, sam chciałem też uwierzyć że życie ma sęs. Pragnołem poczucia stablizacji i pewności że jestem kochany. Ile tak siedzieliśmy na ławce trudno mi stwierdzić dokładnie, sądze że koło godziny. W tamtej chwili czyłem ciepło jej ciała, miękkość jej cery, niezwykła słodycz jej ust. Miałem w sobie uczucie takiego subtelnego podniecenia, takiego którego nie zaznałem wcześniej. To nie było tylko czysto fizyczne doznanie, poczułem że zadziałały “uczucia wyższe”. Eh.. Niewiem co dalej napisać… Pozdrawiam Sebath…
Jej…
Ostatnio po tym jak się dowiedziałem pewnych rzeczach, postanowiłem uśmiercić domene pod którą kiedyś pisany był ten blog, ale po zmianie domeny nadal blog otwierał się pod starą, grzebałem grzebałem i uwaliłem cały silnik. Wczasie kiedy próbowałem bezskutecznie reanimować wp sporo się dzialo. Zankończyła się rewitalizacja i umacnianie “dwóch brzegów”, poraz pierwszy umacnianie odbyło się poza tym obszarem. Bałem się troche jak próby ratowania brzegów wypadną ale naszczęście zakończyły się pełnym powodzeniem.Zostałem rozbrojony uśmiechem i blaskiem świec odbijającym się w jej oczach. Od tamtego papmiętnego piątku wiele się zmieniło, nietylko jęśli chodzi o sprawy brzegowe. W furji pomiatania i szarpaninie była też druga ofiara. Kolejne akty następowały tak szybko że nawet najuważniejszy widz by się w tym pugbił! Scena kulminacyjna i zwrotna nastą poła w piątek ok 10:00. Potem już toczyło się w zasadzie tylko ku lepszemu. Zblizamy się do siebie coraz bardziej. Lubie gdy jest blisko, dobrze czyje się przy niej, chce znią być dzielić smutki i radośći. Teraz obok mnie leży jej pierścionek, ściągłem jej go z palca jak dziś się rzednaliśmy. Chciała bym go jej oddał, zaczołem się z nią droczyć, pozwoliła mi zostwać go sobie do jutra. Niby to zwykły kawełek srebra z jakimiś oszlifowanymi szkiełkami ale coś mi mówi że już się z znim bardzo zżyłem, pewnie dlatego że należy do osoby która jest mi bliska i z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu że ją kocham. Pozdrawiam Sebath…
Chętka Dreszczyku…
Kiedy się człowiek denerwuje lub się boi przez jego ciało może przejść dreszcz emocji. Czasem takie dreszcze mogą być przyjmne… Sam odczuwam talkie jakieś dziwne dreszcze kiedy oglądam na Tvn Turbo niemicką motorwizje. Niemców jakoś trudno mi jednoznaczenie zaszufladkować. Z jednej strony nienawiść za 2 wojne a z drugiej podziw za umietnosci techniki motoryzacyjnej. Drogi mają równe, tak jak by chwile wcześniej asfalt na nich zagościł. Samo otoczenie też jest takie typowo niemieckie tzn uprzątkowane i schludne. Czymś bajecznym jest mudz przejechać się takimi równymi drogami w dorym aucie. Umią produkować samochoty i robią to naprawde dobrze, jakoś inne samochody szczególnie azjtyckie są dla mnie jakieś ni jakie… Coraz częściej dochodze do wniosku że lepiej kupić używanego nieznacznie używanego niemca niż nowego azjate. Jakość jąk osiągneli jest trudna do pobicia, i nie mówie tu o dziejszych samochodach ale to tych już troche nadgryzionych zębem czasu, powli przestaje się dziwić dlaczego polskie marki upadły. A jak miały nie upaść skoro nawet w końcówce lat 90 nie umieliśmy wyprodukować auta z dobrej blachy, a niemcy robią to od conajmniej 30 lat. Polskie samochoty były improwizacją, prawie wszysko co produkowaliśmy to byly zakupione licencje, produkowane w sposób karygodny! Dlaczego odczuwam ten dziwny dreszczyk, sam do końca niewiem, może dlatego że chcialbym mudz cieszyć się takimi drogami. Tylko oni mają idealne drogi a my najładniesze kobiety. Pozdrawiam Sebath…
iTestowanie…
Upływają kolejne dni z iPhonem. Coraz bardziej stanowimy jedność, przyzwyczajam się do nieograniczonych możliwośći w prównaniu do mojej strarej poczciwej noki. Dotykowa klawiatura już nie gryzie tak jak początkowo. Wczoraj dzięki pomocy linku od Olivi, bo ten link na który ja trafiłem wcześniej okazał się nie działający. Od tej pory zaczołem szukać programów które by wypełniły luke w standardowych możliwościach. Od dawna już miałem chrapke na niektóre aplikacje: WordPress dla iP. Aplikacja do prowadzenia z pod iPhone lub iPoda Touch bloga opartego na silniku wp. Pisanie jest znośne, jednak brakuje możliwości poziomego odwrócenia ip i posania na większej klawiaturze. Brakuje też możliwości szarszej administracji tzn np modreracji komentarzy. Mam nadzieje że ulepszą bo ta aplickacja jest mi bardzo potrzebna. Pobrałem też klijenta ichat’a, skype oraz gg. Więcej o tych aplikacjach napisze potem, gdzy je lepiej poznam. Pozdrawiam Sebath…
Tak Trudno Trzymać Klase…
Ostatnio sporo się dzieje, za szybko dzieje! Od wczorajszego wieczoru do dzisiejszego połidnia trwała ślepa agonia. Komoletnie nie wiedziałem co się dzieje z moim umysłem i ciałem, dlaczego tak było to się domyślam. Cholerne poczucie winy upodliło mnie do granic możliwości, odebrało resztki rozsądku i miotało moim ciałem! Nie czułem się tak źle tego pamiętnego lutego. Bo teraz to jeszcze odczuwam sktuki zniszczonego lasu, to wszystko się zkumulowało akurat teraz. Naszczęcie pare sms’ów zabiło we nmie to uczucie! Troche mi się poprawiło i narałem odrobiny chęci do życia. Dziękuje tej osobie że nadal mi pomaga:* . Pozdrawiam Sebath…