Archive for October 2008
Taka Nieby Data…
Od sporego czasu wszyszysko mi idzie bardzo opornie, do napisania tej notki podchodze już po raz czwarty. Dzieje się dużo a tak naprawde jak by nic się niedziało, przeciekanie życia przez palce to już chyba rutyna. Zastanawiam się czy ja tu jeszcze coś osiągne? Niewiem… Nie widze sensu istnienia na tym świecie… Jedyne co mi dobrze wychodzi to partaczenie wszystkiego… Na około słysze “muisz mieć siłe” tylko ja się pytam z kąd? Kiedy moją siłe wyslałem na sosne bo nie umiałem zapanować nad językiem [czyt."palcami"]. Wczoraj ukazało się za darno CrossOvre o dziwo jego instalacja chyba rozwiązała moj problem z ard. Ciągle zastanwiam się nad zrobieniem jb iPhonowi… Porysowałem sobie zderzak w skodzie… Notka chaotyczna jak i chaotyczne moje myśli! Może gdzieś pojawi się siła i nadzieja… Pozdrawiam Sebath…
Pisane z iPhone…
Ta notka miała być napisana z iPhone i o iP, ale z przyczyny nie zgodności zostaje napisana na Macbooku… Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem iPhone, czekałe na poczke aż się doczekałem. W końcu listonosz zawitał na Brzozową, dostałem taką białą paczke ktorą wygłądem przypominała paczki z narkotykami… Doczekać się nie mogłem kiedy w końcu przydje do domu i rozpakuje zawiniątko! Chwila szczęścia nastała w końcu! Wyjołem z pudełka maleństwo włączyłem i zaczołem się bawić… W dłuższą chwile musiałem pomyśleć zamin doszedłem jak wsadza się karte sim. Początkowo z zasięgiem było krucho ale po chwili się unormowało. Poodłączyłem się do swojego accespointa, wlączyłem safari, potem skonfigurowałem poczte. Generalnie telefon idalny. Na chwile obecną denerwuje mnie w nim prare rzeczy: brak raportów sms, nie w każdej applikacji ip odwawraca się na bok. Mankantami są też to że przy intensywym kożystaniu iPhone się z tyłu zaczną robić cieplejszy, co jest rozumiałe przy procesorze ponad 600MHz, przy szybkim przewijaniu stron internetowych pozoztaje przech chwile puste pole, przy niekturych funkcjach trzeba też poczekać aż się wyśfietlą… Jakość dzwięku z głośników i słuchawek jest naprawde dobra, same słuchawki mają sprytnie ukryty przycisk odbierania roznowy w mikrofonie. Dotykowy ekran w 3G działa lżej niż w poprzedniej generacji. Zasięg wifi zaskoczył mnie mile bo jest większy niż w moim ibooku. Więcej napisze jak lepiej poznam iPhone… Pozdrawiam Sebath…
Nowe Od Apple…
Wczoraj Apple pokazało swoje nowe produkty. Konkretnie nowego MacBook’a, MacBooka Pro i LED Cinema Display. Ich desain jakoś nie specjalnie przydadł mi do gustu, rozwiązania techniczne też są dla mnie nie zrozumiałe. Nowego MB moge pochwalić za solitdny chip graficzny i pamięci DDR3, a zganić za brak portu fireware. Może z czasem przeszczepie do swojego MacBooka matryce od młodszego brata bo powinna pasować. Nurtuje mnie czy od tej pory MBP będą już tylko 15 calowe? Monitor Apple przystosowany jest do wspólpracy z nowymi MB, jest on tylko 24′ , znikneły odmiany 20 i 30 calowe czy to aby dobre posunięcie? Decyzje Steva zweryfikuje rynek. W MB poprawiono nieznacznie czas pracy na baterji, przeniesiono też czujnik pozniomu naładowania na bok nobooka, zwiększono jego skale z 5 do 8 diód. Mimo wszysko ja jednak wole nadal swojego poczciwego iBooka opartego na starym i dobrym PowerPC… Pozdrawiam Sebath…
Ludź Bez Twarzy…
Utrawalanie szablonu, złego szablonu najlepiej mi wychodzi. Tak ciągne juz od 2006 roku, coraz częściej to sie teraz dzieje. Zawsze bo ostanim słowie, pojawia się niesmak, żal, skrucha… Lecz to za mało, kiedyś kończy się nawet anielska cierpliwość! Myśli destrukcyjne są teraz u władzy mojego umysłu, już go ogarneły. Trace panowanie nad sobą, niszcze to co cenne i wiele dla mnie znaczy. Nienawiść mnie ogarnia i nie pozwala uszanować tego co “święte”, co dawało mi jednocześnie siłe do życia. Tak jestem egoistą, robie to samo co kiedyś ktoś testował na mnie. Zachowuje się jak bydle! Tak staczam się, upadam coraz niżej moja twarz jest coraz bardziej mglista i nie do zniesienia, od dna się nie odbije bo jest wklęsłe albo go wogóle niema. I po co żyć, skoro wszysko to co nadawało jaki kolwiek sens mojemu bytowi na tym świecie się rozmyło a ja stałem chodącą … Z każdą chwilą robie z sibie jeszcze więszą cholewe. Czy komuś takie mu jak ja moż wybaczyć kolejne takie samo świństwo? NIE! Pozostały wspomnienia dawniej świetności Eh… Pozdrawiam Sebath…