Archive for June 2008
Automatycznie…
Ten wpis poświęce Automatorowi. Jak dla mnie jet to jedna z przydatnieszych funkacji całego mac os. Automator to taka softwerowa maszynka do wykonywania wcześniej określonych czynności, fachwo zwanych akcjami. To jakie akcje mamy dostępne w sowim automatorze zależy od jakie programy mamy zaistalowane w systemie i jaka jest wersja systemu. Zasadniczo można stadardowo spodziewać się kategorji: Calendar, Contacts, Files&Folder, Fonts, Internet, Mail, Movies, Music, PDF’s, Photos, Text, Utilites i Other. Opis tego co wykona konkretna akcja znajduje się w lewym dolny rogu okna. Sam najcześciej korzystam z kategorji phtoto i zmiany rozmiaru obrazu i uploadu na flickr’a. Kożystanie z automatora jest proste tak jak z calego systemu. Wybieramy kategorje potem konkretną akcje, określamy lokalizcje plików na ktorych akcja zostanie wykonana następnie kikamy Run i czekamy na zakonczenie pracy. Możlowści automatora są praktycznie nie ograniczone przez możliowść dodawania nowych akcji… Pozdrawiam Sebath…
Tytuł Roboczy…
Dziś dzień zleciał jak to sobota, na rutynowych cznnościach. Spacer z psem, sprzątanie, nauka a wieczorem na grila przysła ciocia. Ciągle nie mogę sie przyzwyczaić że przychodzi sama, chodź to już siemdem miesięcy. Od tamtego czasu nie byłem w jej mieszkaniu i szczerze mówiac nie wybotyobrazam sobie jak mniałbym tam wejść. Tu gdzie siedze jeszcze pachnie grilem, noc jest ciepła jak wiekość letnich nocy. Czas zniszczył moje plany co do początku sierpnia ale coż tak to bywa. Ciekawe co to za “piękny” dom naprzeciw mnie wyrośnie? Państa “chamerykanów” już niema od prawie miesąca, zapewne polecieli i wrócą we wrześniu. Jedyne co mnie zastanwia to to czemu w kuchni cały czas świeci się tam światło? Może to dla bezpieczeństwa? Teraz mam nadzieje że zdam test i że moje przymiarki do planów na lipiec wypalą…. Pozdrawiam Sebath…
This Day…
Jakoś naszczęście zleciał, był taki monotonny i senny. Dziś czułem się jakiś oklapnięty i nie do życia. Na siłę uczyłem sie do testu który czeka mnie w środe, gydby nie kawa to usnoł bym nad tymi pytaniami. Nauka szła mi wyjatkowo opornie, taki był to nieznośny dzień. Wiczorem naszła mnie pasja twórcza, zaowocowało to tapetą wyprodukowaną przy pomocy photoshopa. Początkowo niewiadziałem jak zacząć prace nad tą tapetą ale po chwili już wiedziałem co chce zrbić, wyszło całekiem ładnie a to jeszcze nie jest ostateczna wersja. Szkoda tylko że nie udało mie sie napisać udostonalenia programu ale może to była dobra rozgrzwka? Polubiłem nocne już właściwie przesiadywanie na balkonie i pisanie. Z tej perspetkwy więkoszość problemów wydaje się mniejsza i ławiejsza do przebycia. Słysze jak sąsiedzi mówia coś o ufo na niebie ale ja nieczego nie widze. Udany dułet to ja i mój wierny iBook, piewszy mac którego pokochalem i go nie oddam nikomu. Pora kłaść się spać… Pozdrawiam Sebath…
Troche Zaległości…
Ostanio nazbierało się troche zaległości, cześciowo z mojego lenistwa a częściowo powody techniczne. Lenistwo to objaw po zakończenu roku. Problemów dostarczył mi a właściwie całemu serverowi jakiś nudzący się haker. Zakonczyło się to częściowym paraliżem storon. Mój blog nie ucierpiał zbytnio ale przy okazji tej awarji silnik blogowy doczekał się aktualizacji. Troche nie mogę sie do niego przyzwyczaić, pod pewnymi wgłedami jest lepszy ale pod innymi mnie denerwóje. Muszę dokończyć przywracanie bloga do porzedniego stanu. W najbliższym czasie ukaże się notka o automatorze , kolejna wersja XNote tym razem juz w paczce instalcyniej. Kończę już bo godzina nie młoda. Pozdrawiam Sebath…
Bardziej Odpowiedzialnie…
Dziwna nostalgia mnie dopadła, jakoś nieche aby ten rok szkolny się kończył. Dobrze było być w tej 2 kalsie, teraz 3 taka już bardziej odpwiedzialna bo pełnoletnia bedzie. W najbliższym czasie bede miał mam nadzieje 2 dowody pełnoletności tzn dowód osobisty i prawojazdy. Do tego 2 intesywnie się przygotowuje. Chciałbym aby mi się udało je zdobyć max za 3 podejściem. Teraz odpoczywam zbieram duchowe siły do wakcyjnych trudów. Siedże teraz na balkonie jest 20 minut po północy. Taka ciepła cicha czewcowa noc, w oddali słychać co jakiś czas pisk opon i ryk silnika to pewnie za górą scigają się na prostej i jeszcze równej drodze. Do czasu… Pozdrawiam Sebath…
Tam Gdzieś W Sobie…
Patrze tak w ten przeklęty telewizor i gwiazdki w nim występujące darze coraz większą nienawiścią. Czy one się niestarzeją, czemu im starsze tym ładniej wgładają ? Występują tam tylko ludzie ladni albo robieni na ładnych… Taka niby elita społeczeństwa, czy napewno? Nie, jak w każdym srodowisku i tu są czarne owce… Do jedych mam większą sympatje bo naprawde zaczynali od zera i doszli do czegoś, a inni po znonościach, ślepym trafem bo wygrali jakiś kasting, często po tym załapują sie tylko na niecałe pięć minut. Nienawiść też duszę w sobie do innych osób. Część z nich została nią obdarzona na samym początku wątpliwej znajomości, części to ja sam pomogłem we wzajmny znienawidzeniu się (kilka z tych osób na to nie zasłużyło). Stracone szanse to moja niechlubna specjaność, lecz dzisiejsze popłudnie chodź deszczowe natchneło mnie pewnym optymizmem… Pozdrawiam Sebath…
After WWDC 08…
Wreszcie było troche czasu by ogładnąć relacje z wwdc w San Francisco, troche czasu przebowalem bo film miał pnad 1.5h. Kilku mądralińskich twierdzi że Steve wygładał gorzej niż w styczniu, nie wiem jak oni to stwierdzili? po ogładnieciu 2 filmów? Wiadomo nie od dziś że zmaga się z nowotoworem i ma prawo gorzej wygładać i tak zapewne jest lepiej leczony niż ludzie w polsce. Mnie osobiście zaprezentowane nowinki rozczarowały, z tych zanczących powjawił sie tylko iPhone 3G. Pozostałe nowości to soft 2.0 dla iPhone i iPodaTouch, Mobileme oraz zapowiadź leoparda snow(10.6). Możliwości nowgo iPhone są naprawde impoujace. Poprawiono głośniki wenętrzne, wejście słuchawkowe, wprowadzono możliwość obsługi połączeń 3G. Podczas konferencji zaprezntowano też nowe 7 chyba już SDK . Nowe oprogramowanie pozwala np grać na wirtualnej gitarze. Pokazano też z jaką łatwością można tworzyć programy dla iPhone, przeność je na telefon i używać ich. Kolejną nowością w iPhone 3G jest wbudowany moduł gps kożystający z Google Maps, czas czuwania na naładowanej baterji to 300h a rozmowy 2G to aż 10h, czasy naprawde imponujące jak dla tak zaawansowanego kombajnu multimedialnego. Mobilme to ulepszony iDisk, zwiękoszno pojemność do 20GB, intefejs stał się bardziej funkcjonalny. Mobilme można obsługiwać z mac’a, iPhone i pieca. Jak na polskie łącza wynalazek lekko chybiony. Leopard Snow ma być podobno no tylko dla intela, apple zapomina o swojej sztandarowej architekurze powerpc ktora była czymś cos pozwalło się wyróżnić i dać lepszą wydajność od komkurencji, a wstko dla zwiększenia zysku. Pozdrawiam Sebath…
Tak Tak Ni Jak…
Wszytko już mam zaliczone i teraz tylko iść po świadectwo. Niestety to nie koniec nauki, dziś zaczołem kurs na prawko, wypadało by jeszcze jezyk podszkolić przed wrześniem. Lepiej się uczyć tego co jest nieobowiązkowe niż siedzieć i kuć na sierpień. Teraz bedzie czas na wyciszenie emocji i uspokonie się, ostatnie dni były dla mnie męczące i steresujace ale w kocu niema nic za darmo. Zobaczymy co będzie na początku tygodnia. Plany na teraz to wkuwanie i dalsze pisanie programu w xcode… Pozdrawiam Sebath…
A Tak Mało Brakowało…
Tak mało brakowało by ten blog przestał istnieć na jakiś czas… To wszystko z powodu problenów z instalacją 10.5.3. Kilka formatów pod rząd, zły system plików – problemy z instalcją ps cs3 to wszystko sprawiło że miałem dość nawet mac os’a. Do tego doszedł stres związany z zaliczeniami i chore zazdrości. Nie wiem co bedzie dalej… Pozdrawiam Sebath…