Archive for November 2007
Wieczny meldunek…
Człowiek w życiu może być tak naprawde pewien tylko jednej rzeczy, mianowicie że kiedyś zapuka do do bram św. Piotra. Wiem mnie mnie to oceniać kto i kiedy zostanie tam wezwany, na każdego przyjdzie pora… Jeden szybko i po ciuchu a inny z wszelkimi wodotryskami, cóż zależy kim był docześnie. Niewierze że On odszedł, niebył czas na niego, miał jescze tyle życia w sobie. Jego śmierć to jakaś pomyłka dobry człowiek odszedł w sile wieku a takie nic jak ja żyje… Pozdrawiam Sebath…
Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmaniana…
Wszystko w koło się zmnienia, coś jest a potem tego niema. Teraz jestem wesoły, jutro radość zostanie zmącona, zabije ją życia kropelka słona… Jem słodkie winogrona, chce abyś była w moich ramionach, była już zawsze… Czasmi jest tak że sobie jakoś w tym życiu radze i nawet mnie ono cieszy, a tu nagle z niczego przychodzi załamanie i złe myśli… Nieumiem sobie z nimi przewarznie radzić, kobiecego ciepła nic niezastąpi żaden znieczylacz nie równa sie z kobiecą subtelnością. Pozdrawiam Sebath…
Kocur załatwił Kocura…
Tiger doczekał sie sowjego nastepcy stzn Loeoparda. Próby migracji były trudne i czasochłonne, ale opłacało się. 10.5 to zupełnie nowa jakość i stabilność. Pojawiły sie nowe narzędzia a przy okazji nowe zabawki. Generalnie isterfejs jest usprawniony za sprawą “spaces”, wysuwanego menu “downloads”, konfigoracja zadań sieciowych może być kłopotliwa dla użytkownikóe przyzwyczajonych do Tygrysa. Apple coraz bardziej dostrzega Polske i polskich macuser’ów, z mysłśą o nich support coraz częsciej ukazuje sie po Polsku. Leopard dopiero zaczna brykać i napewno nas nieraz jeszcze zaskoczy…. Pozdrawiam Sebath…
Raz tak, Raz siak…
Ostatnie dni sprawiły że często zmienia mi sie nastrój bez powodu i gwałotwnie… To pewnie spowodowane jest brakiem życliwych ludzi w moim otoczeniu… Kiedys była taka kochana osoba która miała na mnie pozytywny wpływ, ale tak to jest jak czasami niepamuje nad sobą! Straciałem ją przez głupie i bezsensowne dwa słowa. A teraz pisząc tego posta cholernie jest mi głupio i niemoge sobie darować. Na spotkanie w cztery oczy niemoge liczyć, chyba naszęsiej jedzimy tym samym autobusem więc czasem ją zobacze:) Mała ciałem wieka duchem…!! Pozdrawiam Sebath…
Teraźniesze istoty…
Ludzie niby coraz bardziej bogaci, stać ich na wiecej… A jednocześnie coraz bardziej nieumiejący żyć… Kobieta jest coraz cześciej zabawką którą można zostawić i zdobyc jescze raz. Zdobyć kasą, szapanem, fałszywym wizerunkiem. Te nastoletnie puste księżniczki, polecą na każde gadżeciarza, im bogatrzy tym lepszy. Faceci też idą z duchem czasu, coraz bardziej brutalni, wulgarni… Ale Polska to mój kraj w Chameryce róbcie raj…! Pozdrawiam Sebath…