Koniec I Początek…

•czerwiec 20, 2008 • 1 komentarz

Dziwna nostalgia mnie dopadła, jakoś nieche aby ten rok szkolny się kończył. Znowu bedzie 

Tam Gdzieś W Sobie…

•czerwiec 16, 2008 • Brak komentarzy

Patrze tak w ten przeklęty telewizor i gwiazdki w nim występujące darze coraz większą nienawiścią. Czy one się niestarzeją, czemu im starsze tym ładniej wgładają ?  Występują  tam tylko ludzie ladni albo robieni na ładnych… Taka niby elita społeczeństwa, czy napewno? Nie, jak w każdym srodowisku i tu są czarne owce… Do jedych mam większą sympatje bo naprawde zaczynali od zera i doszli do czegoś, a inni po znonościach, ślepym trafem bo wygrali jakiś kasting, często po tym załapują sie tylko na niecałe pięć minut.   Nienawiść też duszę w sobie do innych osób. Część z nich została nią obdarzona na samym początku wątpliwej znajomości, części to ja sam pomogłem we wzajmny znienawidzeniu się (kilka z tych osób na to nie zasłużyło). Stracone szanse to moja niechlubna specjaność, lecz dzisiejsze popłudnie chodź deszczowe natchneło mnie pewnym optymizmem… Pozdrawiam Sebath…

After WWDC 08…

•czerwiec 13, 2008 • 1 komentarz

Wreszcie było troche czasu by ogładnąć relacje z wwdc w San Francisco, trocha czasu przebowalem bo film miał pnad 1.5h. Kilku mądralińskich twierdzi że Steve wygładał gorzej niż w styczniu, nie wiem  jak oni to stwierdzili? po ogładnieciu 2 filmów?  Wiadomo nie od dziś że zmaga się z nowotoworem i ma prawo gorzej wygładać i tak zapewne jest lepiej leczony niż ludzie w polsce. Mnie osobiście zaprezentowane nowinki rozczarowały, z tych zanczących powjawił sie tylko iPhone 3G. Pozostałe nowości to soft 2.0 dla iPhone i iPodaTouch, Mobileme oraz zapowiadź leoparda snow(10.6). Możliwości nowgo iPhone są naprawde impoujace.  Poprawiono głośniki wenętrzne, wejście słuchawkowe, wprowadzono możliwość obsługi połączeń 3G.   Podczas konferencji zaprezntowano też nowe 7 chyba już SDK . Nowe oprogramowanie pozwala np grać na wirtualnej gitarze. Pokazano też z jaką łatwością można tworzyć programy dla iPhone, przeność je na telefon  i używać ich. Kolejną nowością w iPhone 3G jest wbudowany moduł gps kożystający z Google Maps, czas czuwania na naładowanej baterji to 300h a rozmowy 2G to aż 10h, czasy naprawde imponujące jak dla tak zaawansowanego kombajnu multimedialnego. Mobilme to ulepszony iDisk, zwiękoszno pojemność do 20GB, intefejs stał się bardziej funkcjonalny. Mobilme można obsługiwać z mac’a, iPhone i pieca. Jak na polskie łącza wynalazek lekko chybiony.  Leopard Snow ma być podobno no tylko dla intela, apple zapomina o swojej sztandarowej architekurze powerpc ktora była czymś cos pozwalło się wyróżnić i dać lepszą wydajność od komkurencji,  a wstko dla zwiększenia zysku.   Pozdrawiam Sebath…

Tak Tak Ni Jak…

•czerwiec 8, 2008 • Brak komentarzy

Wszytko już mam zaliczone i teraz tylko iść po świadectwo. Niestety to nie koniec nauki, dziś zaczołem kurs na prawko, wypadało by jeszcze jezyk podszkolić przed wrześniem. Lepiej się uczyć tego co jest nieobowiązkowe niż siedzieć i kuć na sierpień. Teraz bedzie czas na wyciszenie emocji i uspokonie się, ostatnie dni były dla mnie męczące i steresujace ale w kocu niema nic za darmo.   Zobaczymy co będzie na początku tygodnia.  Plany na teraz to wkuwanie i dalsze pisanie programu w xcode… Pozdrawiam Sebath…

A Tak Mało Brakowało…

•czerwiec 2, 2008 • 1 komentarz

Tak mało brakowało by ten blog przestał istnieć na jakiś czas… To wszystko z powodu problenów z instalacją 10.5.3. Kilka formatów pod rząd, zły system plików - problemy z instalcją ps cs3 to wszystko sprawiło że miałem dość nawet mac os’a. Do tego doszedł stres związany z zaliczeniami i chore zazdrości. Nie wiem co bedzie dalej…  Pozdrawiam Sebath…

Marnotrawiec Czasowy…

•maj 24, 2008 • 1 komentarz

Zawsze coś się znajdzie innego do robienia, a czy równie ważnego to już inna sprawa. Niby nic a ściągnięcia paru filmów zabierałem się od jakiegoś tygodnia. Napisanie tej notki też nie idzie mi łatwo, mam teraz jakiś w sobie wewnętrzny opór twórczy. Wszystko co wiąże się z nauką czy tworzeniem idzie mi ciężko. Najlepszy przykład rośliny w akwarium pływają już 2 tygodnie… Musze jeszcze trochę wytrzymać tzn do 7 czerwca bo wtedy będzie już po klasyfikacji, będzie można odpocząć!   Na polu dziś zrobiło się już tak letnio, koszona trawa potęguje we mnie uczucie letniego luzu.   Cóż trzeba się jeszcze wysilić i zmobilizować…  Pozdrawiam Sebath…

Flickr vs Picasa…

•maj 18, 2008 • Brak komentarzy

Konto na picasie posiadam od chwili przejścia z poczty onetowej na gmaila, pare dni temu postanowiłem wyróbować flickr’a. Opisze teraz moje subiektywne odczucia po skprzystaniu z owych serwisów.  Picasa bije na głowe flickr’a pod względem pojemności, flickr oferuje 100mb(na miesiąc)  na zdjęcia a picasa 1gb. Obydwa servisy dają możliwość uploadu zdjęć przez przeglądarke jaki uploader z poziomu sytemu. Funkcjonaność inferfejsów jest podobna, zależy co komu sie bardziej podoba i jest dla niego bardziej użyteczne. Jak dla mnie bardziej użyteczny jest webinterfejs flickr’a: możliwość jednorazowego uploadu zdejęć zanaczonych, picasa każe nam wybierać każde zdjecie z osobna i jest ograniczona jednorazowo do 5 zdjęć.  Servisy pozwalają na przegładanie zjęć jako pokaz sjadów, i każde zdjęcie z osobna klikając dalej. Flick pokażuje ile mamy dodanych zdjęć, niewątpliwą wadą flickr’a jest w darmowej wersji ogranieczenie do 3 albunów. Jego przewaga to możliwość otworzenia zdjcia w powiększeniu bez otoczki servisu.  Wybór trudny, nie wiem na co się zdecydować… Czas sam pokaże… Pozdrawiam Sebath…

iBookowy Przeszczep…

•maj 9, 2008 • 1 komentarz

Każdego dnia powoli rozbierałem mojego ibooka, tak aby módz dostać się do dysku twardego. Momentami było łatwiej i cieżej ale co ja na to poradze jak konstrukcja obfitowała w płapki. Wreszcie dostałem się do upragnionego miejsca, teraz chwila decydujaca, wyjęcie zmamordowanego dysku i włożenie nowego samsunga 120gb. Powoli i dokła wyciągałem taśme tak aby jej nie uszkodzić, uf udało się nic  nie uszkodziłem. Samsung juz jest na sowim nowym mniejscu, teraz karkołomne zadanie wkręcenia właściwej śróbki na właściwe mniejsce. Niedokońca mi się to udało, zostało mi 12 śróbek i nie bardzo wiem gdzie je miałbym wkręcić. Nastała chwila decydująca czyli włączenie i zbootowanie, chwila niepewności ktora zamienieniła się w entuzjazm bo , pacjęt ożył i ma się dobrze!  Instalacja systemu i aktualizacji przebiegła bez problemowo, do całej operacji potrzebowałem : scyzorka, śróbokętak krzyżakowego, imbusa 2 i torx’a . Pozdrawiam Sebath…

VM Fusion 2 Beta…

•maj 6, 2008 • 1 komentarz

Zaciągnołem dziś najnowszą wersje VM dla Mac Os. Po zaistalowaniu ruszyłem do testów. W nowej wersji  zmieniło się meni wyboru virtualnej maszyny, oraz ikony  w programie stały się ładniesze. Menu ustawień wirtualnej maszyny przypomina preferencje systemowe os x, o ile dobrze pamiętam to pojawił się jakiś nowy linux na liście. Co do wydajności i stablności to jak na pierwszą bete aplikacja działa zaskakująco stabilnie, zasowbożerność troche się zwiększyla lecz to pewnie kosztem stabilności i funkcjonalności. Nareszcie działa wsparcie akcelaracji 3d, w poprzedniej wersji było tylko jakoś nie działało… Virtualna maszyna w 3d jest bardzo cieżka dla systemu bazowego, na moim MB z 4GB ram wolna pamięć wynosiła 98mb a użycie swap’u 2.3/3GB.  Wydajność emulowanej grafiki ocenieniam na pozimie rivwy tnt 16mb a karta ma 128mb pamięci graficznej, To i tak spore dokonanie porównując ms vp który działa tylko w 2d. Czekam na kolejne bety.  Pozdrawiam Sebath…

Zamiast W Budzik…

•maj 3, 2008 • 1 komentarz

Tak aż wstyd się przynać ale po cześci zamordowałem dysk w swoim ibooku. Wyszło jak wysło i nie na to nie poradze, jestem do tyłu jakies 170zł ale taka cena za głupote i nerwowość. Stało się po całodniowej zabawie z wifi i tygrysem. Niepowodzenia zaczeły się od niewłaściwego użycia disc utility tzn zapmniałem że tygrysowa wersja nie obsługuje zmiany rozmaru partycji bez utrady danych, i w ten sposób straciłem całą zawartość dysku. Zainstalowalem tiger’a i potrzebne programy i rozpoczołem zabawe z wfi. Niewiem dlaczego ale komeda która działała bez problemu w wakacje teraz nie chaiła, a co gorsza odinstalowała mi ap z systemu.  Kilku krotne próby ponownego restartu nic nie przyniosły, właśnie w tej chwili w szczycie zdenerwowania moja pięść wyładowała na ibooku w okalicach dysku. Jednocześnie przez matryce poczeły przetaczać się rożne kolory i wzory, wyłączyłem, ponownie włączyłem dysk zgrzytał potwornie, jabłko się pojawiło i na tym koniec. Próba zaintalowania systemu od nowa zakończyła się niepowidzeniem z powodu nieukończonego wyskukiwania partycji. Nasuneła mi się diagnoza oczywista “Hitashi is death”. Może i całe szczęście że to dysk bo nie bedzie problemu z kupnem i wymianą.   Eh. Pozrawiam Sebath…